sobota, 05 stycznia 2008
Majgul Axelsson. Kwietniowa czarownica.
Bohaterkami powieści są cztery kobiety: Christina, córka Astrid, Margareta, córka NN, Birgitta, córka Gertrudy i Desiree, córka Ellen.

[Margareta]
Miała w sobie inną pustkę, którą musiała wypełnić i która, o czym była przekonana, wypełniłaby się później, już po wszystkim, kiedy będę leżeli we wrzosie, otuleni ciepłą nocą Fleming powie albo zrobi coś takiego – nie wiedziała, co – co na zawsze wypełni każdy zakamarek jej ciała. I od tamtej chwili będzie żyła zaspokojona. Wypełniona.

[Christina]
Z biegiem lat nie straciła na przezroczystości; nadal wyglądała tak, jakby w każdej chwili mogła się rozpłynąć i zniknąć w jednej wielkiej kotłowaninie fal i cząsteczek.

[Birgitta]
Nie ma łóżka. Nie ma nawet prześcieradła, leży na brudnożółtym kauczuku. Rozrzuciła ramiona, z lewego kącika ust płynie strumyczek śliny.

[Desiree]
Ja wiem czym jestem. Dryfującym drzewem. Odpryskiem wraku z innych czasów.

Ellen urodziła swą córkę w latach pięćdziesiątych. Jej córka była epileptyczna, spastyczna, z porażeniem mózgowym. Lekarze nakłonili matkę, by zostawiła córkę w szpitalu wmawiając jej, że dziewczynka jest upośledzona umysłowo, że nigdy niczego nie będzie mogła się nauczyć, że będzie przeszkadzała matce w życiu.

Czas jakiś później Ellen stała się matką zastępczą. Trafiła do niej Margarita, znalezione w pralni czteromiesięczne niemowle, później razem z nimi zaczyna mieszkać Christina, którą należało odseparować od biologicznej matki. Ostatnia dziewczynka, która trafia do Ellen, Birgitta, nie może pogodzić się z rozstaniem z matką, nienawidzi opiekunki i przesycona agresją niszczy Dom, jaki Ellen zbudowała dziewczynkom.

W powieści wszystkie kobiety są już dorosłe. I nieznana żadnej z trzech przybranych córek Ellen, jej córka biologiczna, mści się na swoich siostrach. Chce je ukarać… Za miłość matki, za Dom. Mimo, że ze światem porozumiewa się tylko dmuchając w rurkę podłączoną do komputera, mimo, że wciąż targana jest kolejnymi atakami epilepsji ma w sobie miłość i chce by doceniano jej życie:

Nie chodzi mi o to, że ona życzy mi śmierci, sama jej sobie czasami życzę. Nie mogę znieść jej arogancji, tego, że w tak oczywisty sposób uważa moje życie za mniej sensowne od swojego. Bo jakiś to wielki sens ma jej życie? Że spłodzi kilkoro dzieci? Że lata całe spędza przed telewizorem u boku nabzdyczonego męża? Że chodzi po kocich łbach Vadstery i robi zakupy?

Wkraczamy z kolejnymi bohaterkami do ich wspomnień, dzieciństwa i młodości. Poznajemy ich rozczarowania, próby układania sobie życia, próby uporządkowania w sobie przeszłości, próby określenia tego, kim są i co znaczą.

Książka przykuwająca uwagę. Nie znalazłam jej w bibliotece, z której mogę pożyczać książki, więc pojechałam do takiej, w której „Kwietniową czarownicę” mogłam dostać w czytelni. Wzięłam książkę, zaczęłam czytać i straciłam świat z oczu. Ocknęłam się po około 4 godzinach, po zamknięciu książki. Polecam. Mnie szczególnie zastanowiło to, co można w tej powieści wyczytać na temat życia osób upośledzonych i na temat kończenia owego życia.
 
Zapraszam i tu 
niedziela, 16 grudnia 2007

Majgull Axelsson - The April witch

"The April witch" to powiesc szwedzkiej dziennikarki obrazujaca stosunki matka-corka; historia kilku kobiet doswiadczajacych plusow i minusow panstwa opiekunczego, jakim jest Szwecja. Prowadzenie instytucji leczniczych, stosunek do uposledzonych psychicznie, czy fizycznie pacjentow, poparte prawem urzedowe odbieranie dzieci niodpowiedzialnym matkom w imie dobra dziecka kaleczace ich psychike to aspekty nie mogace pozostawic czytelnika obojetnym. 

Desiree (Kwietniowa czarownica) – niesprawna fizycznie, posiada niezwykla mozliwosc opuszczania wlasnego ciala i przenoszenia sie do swiata, ktory byl dla niej nieosiagalny od chwili urodzenia. Czujac zblizajacy sie koniec jej prawie 50-cio letniej tragicznej egzystencji, przekonana, ze jedna z jej przybranych siostr skradla jej miejsce, przezyla zycie nalezace do niej, szuka odpowiedzi na trapiace ja pytanie uzywajac swych nadprzyrodzonych sil.

Trzy przybrane siostry: Brigitta, Christina i Margareta utrzymujace ze soba sporadyczny kontakt, po otrzymaniu anonimowych listow spotykaja sie i wracaja myslami do bolesnego dziecinstwa. Margareta porzucona jako niemowle w publicznej pralni, Christina poparzona przez niezrownowazona matke, Brigitta odebrane od matki alkoholiczki trafiaja do Elle, ktora zapewnia im zastepcza rodzine. Ich zyciowe drogi rozchodza sie w chwili, kiedy Elle dostaje wylewu. Wszystkie trzy dziewczyny reaguja odmiennie w szokujacym momencie, a odpowiedz na pytanie co bylo przyczyna wylewu czytelnik otrzymuje dopiero na ostatnich stronach powiesci.

Ksiazka jako calosc zrobila na mnie duze wrazenie, wzbudzila zbyt wiele socjalnych pytan i antypatie do wiekszosci bohaterek, szczegolnie Brigitty.

czwartek, 15 listopada 2007
Majgull Axelsson Kwietniowa czarownica

Zapraszam do przeczytania kilku słów zamykających moje wrażenia z lektury tutaj.

12:55, plectrude_koneserka , Kwietniowa czarownica
Link Komentarze (4) »