niedziela, 20 stycznia 2008
Pani Wyrocznia

Przeczytana juz miesiąc temu, teraz opisana.

sobota, 19 stycznia 2008
Przedział dla pań
Swój komentarz zamieściłam tutaj
czwartek, 17 stycznia 2008
Portret Trzeci - Panie z Przedziału

Pomysł na fabułę jest banalny - jeden przedział w pociągu, a w nim kilka kobiet, reprezentujących różne warstwy społeczeństwa, w różnym wieku i z innymi doświadczeniami. Każda z nich opowiada historię swojego życia.

Dla mnie książka Anity Nair jest opowieścią o rozpadzie tradycyjnego społeczeństwa i modelu kultury indyjskiej. Odpowiedzialnością za zachodzące zmiany obarcza właśnie kobiety, ich zmieniająca się świadomość i nowe wzory zachowania demokratyzują i europeizują Indie. Niezamężne chcą mieszkać same i pozwalają sobie na wolne związki, stateczne mężatki zakładają kostiumy kąpielowe i uczą się pływać, wdowy nie chcą nosić białych sari etc. Mimo, że ich pozycję w patriarchalnym społeczeństwie określa mężczyzna (obecny, martwy lub jego brak), odchodzą od tradycyjnego wzoru zachowania. Nie chcą być potulne, ciche i nieśmiałe, uświadamiają sobie swoje potrzeby i marzenia, a potem nie boją się podjąć próby zrealizowania ich. Sympatia Nair jest po ich stronie.

Szanowne Współczytające:)
Mimo, że do zakończenia wyzwania pozostało jeszcze trochę czasu, chciałabym już dziś podziękować za wspólne czytanie. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w wyzwaniu, a jeszcze bardziej cieszę się z poznania Was, czytających i blogujących o książkach:)

Z listy wyzwaniowej przeczytałam 9 książek i dziesiątą próbowałam przeczytać. Pewnie kiedyś jeszcze sięgnę po pozostałe. O tych, których nie doczytałam mogłam dowiedzieć się od Was, za co dziękuję:)

Obiecuję częste odwiedziny na Waszych blogach i mam nadzieję, że nie zapomnicie w swych wędrówkach przez świat blogów, ani o kociokwiku, ani o prowincjonalnymnauczycielstwie.

Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję:)
niedziela, 13 stycznia 2008
W przedziale dla pań...
Okazuje się, że wszystko ma swój czas. Kiedyś szukałam tej książki w bibliotece, później o niej zapomniałam, a jeszcze później okazało się, że stoi na półce i czeka na mnie. Sądzę, że czas oczekiwania (dość nawet nieświadomego) na tę książkę potrzebny mi był na przeczytanie "Kwietniowej Czarownicy" i "Dziewczyny z wybrzeża". Powołuję się na te dwa tytuły, bo one piszą o kobietach dokładniej niż to, co znałam wcześniej.
 
Bohaterką spajającą opowieści w książce jest Akhili. Ma 45 lat i intensywne życie za sobą. Życie poświęcone rodzinie - matce, rodzeństwu i ich rodzinom. Akhila pragnie wolności - od najbliższych, konwenansów, nakazów i siebie skostniałej i posłusznej. Bohaterka zadaje sobie pytanie: czy kobieta może mieszkać sama? Za tym pytaniem kryją się inne. Czy można zlekceważyć opinie innych osób? Czy można być kobietą będąc samą? Czy kobietę trzeba zawsze traktować jako dopełnienie mężczyzny?
 
Pierwszym krokiem ku wolności okazuje się być podróż. W przedziale kuszetki dla pań Akhila spotyka pięć kobiet. I nim podróż dobiegnie do końca, każda z kobiet opowie jej swoją historię. W tych historiach Akhila znajdzie odpowiedzi na nurtujące ją pytania.
 
Są to historie o przywiązaniu, miłości, niezrozumieniu i nienawiści. O wyzwalaniu siebie i o zniewalaniu w imię ułudy. A nade wszystko są to opowieści o Indiach, ich kulturze o roli kobiet w tamtym świecie.
 
Książka zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie.

sobota, 12 stycznia 2008
Lista Mola Książkowego

I ja dodaję moją listę książek. Lepiej późno niż później :) A dlatego tak późno, ponieważ cały czas nie mogłam się zdecydować (i właściwie wciąż nie mogę).

"Pani Bovary"  Flaubert Gustaw

"Pudełko ze szpilkami" Plebanek Grażyna

"Cudzoziemka"  Kuncewiczowa Maria

Nie mogę się zdecydować nad czwartą lekturą. Chętnie wymieniłabym którąś z listy na "Wieczór" i o tej książce napisała krótką recenzję.

Jak mus to mus, wpisuję zatem jako ostatnią książkę:

"Wiek żelaza" Coetzee John Maxwell

piątek, 11 stycznia 2008
Grażyna Plebanek "Pudełko ze szpilkami"
W moim pudełku po butach trzymam tylko comiesięczne wyciągi z konta bankowego...
Za to pudełko okleiłam złoto-czarno-beżowym papierem :)
Zapraszam
czwartek, 10 stycznia 2008
"Dom Augusty" - Majgull Axelsson
Kolejna powieść przeczytana, bardzo pozytywna recenzja jest tutaj. Powiedzcie mi, te z Was, które przeczytały co nieco z literatury skandynawskiej, dlaczego każda książka napisana przez ichniego pisarza/pisarkę "dla dorosłych" jest taka smutna? Te dziecięce raczej smutkiem nie ociekają, poza melancholijnymi Muminkami... Czy to ten klimat i noce polarne, chłód, brak światła?
Na "Panny z Wika" spojrzenie drugie ...
Mnie Wiktor wkurzał.I może dlatego tak a nie inaczej oceniam całe opowiadanie. Zapraszam
wtorek, 08 stycznia 2008
Plebankowe pudełko
Jakże to inna powieść od "Dziewczyn z ..." tej autorki - ta myśl towarzyszyła mi przez całe czytanie. Lżejsza, przyjemniejsza w czytaniu, mniej brudna, a jednoczesnie nie stroniąca od tematów trudniejszych i nie pozbawiona elementów skłaniających do zastanowienia.
Świetny był moment kiedy Marta, matka Julka, była buisnesswoman, podejmuje rozważania na temat piaskownicy (oddałam nieroztropnie książkę do biblioteki i nie mogę zacytować). Zauważa, że piaskownica jak pustynia pochłania, odbiera zmysły, przytłacza.
Podoba mi się sposób w jaki autorka ukazuje pragnienia trzydziestolatków i różne wśród nich pojmowanie słowa "sukces".
Podobało mi się.
P.S. Ani razu w myśleniu o tej książce z tytułowymi szpilkami nie skojarzyły mi się buty. Oczyma wyobraźni widziałam tylko szpilki krawieckie/biurowe. Muszę przemyśleć swoją kobiecość;)
P.S. ...
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9