czwartek, 28 lutego 2008
Portret Czwarty - Mrs Dalloway

Pani Dalloway sama kupuje kwiaty. Mieszka w centrum Londynu, ma kochającego męża, który ma dobrą pracę, dorastającą córkę Elżbietę. Zawierucha wojenna (jest tuż po) szczęśliwie ją ominęła. Mrs Clarissa Dalloway należy do brytyjskiej śmietanki towarzyskiej, nie musi martwić się o pieniądze, pracę i przyszłość. Na swoje przyjęcia zaprasza premiera, lekarzy, lordów etc.

Poznajemy ją w dniu, w którym urządza właśnie takie przyjęcie. Akcja całej książki toczy się w ciągu jednej doby, fabuła rozpoczyna się rankiem (kiedy pani Dalloway idzie kupić kwiaty), a kończy wraz z wieczorną imprezą. Jej goście rozmawiają o samobójcy, który skoczył z okna. Tragedia wkracza w beztroskie życie pani Dalloway, które składa się z kupowania kwiatów, przechadzkach po Londynie, przygotowywania sukienek na wieczór. Woolf drobiazgowo opisuje codzienność i przestrzeń, w której żyje tytułowa bohaterka.

Jaka jest Mrs Dalloway? Trudne pytanie; na pewno snobistyczna, ale i wrażliwa, sentymentalna. Poznajemy ją dzięki jej własnym myślom, a także wniknięciu we wspomnienia ludzi, którzy są lub byli z nią związani (m.in. córka, ukochany, którego porzuciła dla obecnego męża, przyjaciółka z młodości). Woolf zastosowała narracyjny strumień świadomości, przechodzi płynnie od opisu wspomnień pani Dalloway do zobrazowania ówczesnego Londynu albo scharakteryzowania innych postaci książki i ich przemyśleń.

Prawdziwym bohaterem książki wydaje się być czas. Pierwotny tytuł utworu brzmiał The Hours, co zresztą wykorzystał Michael Cunningham, pisząc książkę inspirowaną Mrs Dalloway. Film nakręcony na podstawie Godzin okazał się sukcesem, i oprócz Oskara m.in. dla Kidman, zapewnił Cunnighamowi wysokie miejsce na listach bestsellerów i przypomniał swiatu o Virginii Woolf. W Pani Dalloway najważniejszy jest czas, który przeminął. 50-paro letni bohaterowie żyją wspomnieniami, myślami o przeszłości, która ciągle do nich powraca, aktualizując minione wydarzenia; przeszłość jest dzięki pamięci częścią teraźniejszości.

Przeczytanie tej książki okazało się nie lada wyzwaniem. Zaczęło się od bezkutecznych poszukiwań - wszystkie egzemplarze wypożyczone, wykupione, nakład wyczerpany. Dotarłam do książki w wersji oryginalnej, przeczytanie utworu tak trudnego na poziomie narracji nie było łatwe. Mój angielski kulał w wielu miejscach, wiele fragmentów było dla mnie niezrozumiałych i trudnych w odbiorze. Wrócę do polskiego tłumaczenia na pewno, jest w Mrs Dalloway coś urzekającego.

Piętrzące się opisy, nagromadzenie słów o podobnym znaczeniu, a jednak różniących się znaczeniem, stosowanie wielokrotnych powtórzeń. Poetyckie zbitki słów, nieoczekiwane skojarzenia. Pozorny spokój, bo fabuła mało skomplikowana, ale pod spodem kłębiące się emocje i oddające ten chaos słowa, słowa, duzo słów. W języku oryginalnym bywało pięknie, subtelnie i jednocześnie dosadnie, dałam się uwieść.

 

Virginia Woolf, Mrs Dalloway, London 2003.


I zapraszam też tu.

piątek, 22 lutego 2008
'Eva Luna' Isabel Allende
Tytulowa bohaterka, Ewa Luna otrzymala imie, ktore oznaczalo dla jej matki Zycie. Po prostu Zycie i az Zycie, bez zadnych ambitnych oczekiwan co do losu swego dziecka. Dziewczynke los jednak doswiadczyl od najmlodszych lat, kiedy zaczela pracowac jako sluzaca:
My madrina gave me her last advice: don’t talk back, be careful not to break anything; don’t drink water in the evening so you won’t wet the bed; behave and do what you’re told…
. I tak zaczelo sie dlugie i pelne niesamowitych przygod Zycie Ewy Luny obok ktorego poznajemy losy rowniez jej matki i calej plejady barwnych postaci.
Jest nia madrina, ktora wyszukiwala dla Evy coraz to nowe miejsca pracy za godziwy zarobek, gdzie zazwyczaj wystarczal dach nad glowa i jedzenie, transwestyta o duszy artysty, najblizsi przyjaciele. Poznajemy rowniez losy mezczyzn, ktorych Eva spotykala w swoim zyciu.

 Eva Luna to ksiazka, ktora choc po pierwszym zblizeniu odlozylam na dlugi miesiac wyjazdowy, teraz wciagnela mnie pieknie i skutecznie. Widac czas przedwyjazdowy nie sluzyl mi w bajkowej podrozy po domach kolejnych latynowskich bogaczy. Wtedy mocno trzeba mi bylo stac na ziemi za to teraz z przyjemnoscia poplynelam w swiat, w ktorym rzeczywistosc miesza sie z bajkowym opowiadaniem, milosc zwycieza wszelka nienawisc a ogromna radosc zycia pokonuje wszelkie upokorzenia.

To piekna historia, pelna przygod i nieoczekiwanych zwrotow akcji. To pasja zycia wraz z calym jego dobytkiem, smutkiem, przyjaznia, miloscia i pragnieniem. Podobalo mi sie najbardziej zaufanie i wiara w intuicje, ktore mysle, ze zwlaszcza w tematyce portety kobiet sa najwazniejsze.

Polecam to naprawde mila lektura ;)

wtorek, 19 lutego 2008
"Portret damy" Henry James
Dla mnie zaczyna się wielka, mam nadzieję, przygoda z pisarstwem Henry Jamesa. A wszystko przez "Portret damy".

To może być nudne...
... ale ja też przeczytałam "Pudełko ze szpilkami". Zgrałyśmy się w czasie:) Jeśli ktoś ma siłę na jeszcze jedną recenzję, to zapraszam tutaj:)
niedziela, 17 lutego 2008
Grażyna Plebanek - "Pudełko ze szpilkami"

Do lektury moich wrażeń i recenzji książki zapraszam na mojego bloga --> http://molksiazkowyy.blox.pl/2008/02/Grazyna-Plebanek-Pudelko-ze-szpilkami.html#ListaKomentarzy

sobota, 16 lutego 2008
O "Pudełku ze szpilkami"

Moje refleksje po lekturze, można przeczytać tutaj

Pozdrawiam,

Artemi

piątek, 15 lutego 2008
Rozdarty Czarczaf

Czwarta i ostatnia książka z mojej listy.

Wrażenia tutaj

poniedziałek, 04 lutego 2008
Umiłowana
TUTAJ wrażenia po lekturze.
czwartek, 31 stycznia 2008
Lista Artemi
Wybór nie był wcale łatwy, na jego wpływ trochę miał czas - i to, które książki uda mi się szybko zgromadzić. Ale kierowałam się też swoimi literackimi sympatiami i przeczuciem.
A więc:
Pani Wyrocznia, bo nic dotąd nie czytałam Margaret Atwood
Pudełko ze szpilkami, żeby było coś też polskiego autorstwa, no i od dłuższego czasu miałam na tę książkę ochotę
Pani Dalloway, bo bardzo lubię Virginię Woolf, a jakoś nigdy wcześniej nie udało mi się  przeczytać tej książki
Krystyna Córka Lavransa, dlatego, że niedawno zupełnie odkryłam dla siebie literaturę skandynawską, więc zapowiada się  podróż literacka w czasie i poznanie korzeni

Rebeka
Przeczytana. Na wrażenia zapraszam TUTAJ
08:54, patekku1 , Rebeka
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9