Blog > Komentarze do wpisu
Portret Pierwszy - Pani Bovary

"Panią Bovary" próbowałam przeczytać jeszcze w liceum, do wielu rzeczy mam niestety słomiany zapał, w tym i do czytania tzw. klasyki. Tym razem moja książka ma fioletowo-cukierkową okładkę (kupione z jakąś serią wydawniczą w kiosku ruchu za ok. 19,- zł), nieco mierziło mnie to tandetne wydanie, ale, o ironio, w jakiś sposób okładka korespondowała z treścią książki. Bo fabuła, którą snuje Flaubert jest wyjątkowo zwykła, tandetna, zanurzona w atmosferze sentymentalnego romansidła. Oto pan Bovary, prowincjonalny lekarz, poślubił pannę Emmę Rouault. Prowadzą takie życie, na jakie pozwala im obyczajowość XIX wiecznej prowincjonalnej Francji. On pracuje, a do jej obowiązków należy prowadzenie domu. Dla Pani Bovary to jednak za mało, chce czegoś więcej – miłości, bo uczucie do Karola szybko wygasło, światowego życia, bali, spotkań z arystokracją, bogactwa i zbytku. Sfrustrowana szuka zaspokojenia tych potrzeb. Dwóch kochanków, atłasowe pantofelki, potajemne schadzki i listy, okłamywanie męża, wycieczki do miasta na rzekome lekcje gry na pianinie – podniet ciągle za mało. Spirala jej niegodziwości nakręca się, w końcu zadłużona i skompromitowana Emma połyka truciznę i umiera w katuszach. Koniec historii.

Portret kobiety Flauberta? Sentymentalna, egzaltowana, emocjonalnie rozedrgana, kochliwa, naiwna histeryczka i egoistka. Bezrefleksyjnie i bezmyślnie przekracza wszystkie granice, w relacjach z mężczyznami zachowuje się jak bohaterka romansów, które przeczytała. Wydaje pieniądze, których nie ma, gardzi mężem, nie interesuje się córką. A pan Bovary? Równie głupi i naiwny jak żona, do końca wierzy w każde jej słowo i odrzuca myśli o nieuczciwości Emmy.

 

Powieść o czym? O ukrytych pragnieniach? O nieprzystosowaniu do rzeczywistości? O nieprzekraczalności granic obyczajowych? A konkluzja jaka płynie z lektury trochę straszna, bo każdy ma w sobie trochę Pani Bovary.


I zapraszam też tu: moja historia czytania.
piątek, 16 listopada 2007, iceberg33

Polecane wpisy

  • Dom Augusty...

    ... czyli zaległa recenzja. MajgullAxelsson w książce „Dom Augusty” opisała losy trzech kobiet i ich życiowe doświadczenia. Axelsson porusza

  • Podsumowanie Artemi

    Niestety nie zmieściłam się trochę w czasie i z opóźnieniem zamieściłam krótkie recenzje kolejnych książek z mojej listy Krystyna córka Lavransa oraz Pani Wyroc

  • Wreszcie

    Zakończyłam.I na koniec nacierpiałam sie najwięcej. Tutaj wyjaśniam dlaczego.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
fla
2008/03/30 18:43:21
mam nadzieję, że to bluźnierstwo, a nie ignorancja :)
-
2008/04/01 07:45:50
ale co:)?
-
Gość: Dorota, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/07 18:53:48
Jestem przerażona tym co tutaj przeczytałam. Nie zgodzę się absolutnie, przecież postać Emmy jest specjalnie tak nakreślona, niby banalnie ale ukazuje inny problem, nieprzystosowania jednostki do otoczenia- bovaryzm. Gdybyś wiedziała co nieco o bografi Flauberta i historii, zrozumiałabyś, że tutaj odbija sie jego pogląd do takiej drobnomieszczańskiej społeczności, w której jesteśmy wpisani w pewne konwenanse.... dużo trzeba by było pisać ale nie chce....pisze pracę mgr na temat Emmy Bovary...Mam nadzieję, że nikt nie nie da wiary ( wybacz za to ale jednak) tej płytkiej opinii...
-
2014/03/29 01:46:50
Witam serdecznie wszystkich, pytanie poniekąd nie w temacie niemniej może zlecicie sprawdzoną firmę sprzątającą spośród Poznania?Ja w czasie narazie znalazłem wyłącznie firma sprzątająca wrocław